Witajcie ! Dziś o godzinie 7 rano wyruszyliśmy do miasta. U babci czekałam na spotkanie z Latte i Tosią. Za późno zjadłam śniadanie i oczywiście się spóźniłam... Ale nie tylko śniadanie mnie opóźniło. W nawet nie 1/3 drogi Rufi postanowił załatwić się na środku chodnika. Oczywiście to sprzątnęłam. Potem obok takie kiosku stało 3 mężczyzn. Ja idę, a jeden do mnie :
- Ej ty, tak ty, co to za kundel ? Co to za szczur ? (śmiech)
Nie patrzyłam tam nawet na nich tylko patrzyłam przed siebie. Musiałam wstąpić do zoologicznego po smakołyki. Pani dała mi 2/3 woreczka różnych smakołyków. Było ich sporo, a zapłaciłam tylko nie całe 6 zł ;) Podczas spaceru gdy dawałam Rufiemu smakołyki Tosia ciągle się pchała i miała ochotę wyrwać mu te smakołyki ;D Ale dałam jej. Tak jak obiecywałam, spuściłam Rufiego. Razem z Tosią ganiali się i świetnie się bawili. Jednak wszyscy razem doszliśmy do punktu gdzie można spaść z niezłej wysokości, a Rufi wszedł na samą górę i krok i by spadł, ale szybko wzięłam go na smycz. Potem chodziłyśmy po różnych miejscach, a potem poszłyśmy już na samą górę góry. Tam Rufiego też spuściłam.
Tosia miała kleszcza. Był jeszcze żywy więc Latte szybko go wyciągnęła i wyrzuciła w trawę. Następnie trafiłyśmy na działki. Jechał Pan na rowerze, a Rufek (był na luza) podbiegł i zaczął szczekać. I się wystraszyłam i było wstyd, że mój pies atakuje rowerzystę xd Potem szedł sobie i zatrzymał się. Wykonać stójkę i już wiedziałam, że zaraz zwieje i zapięłam go na smycz.
Ogólnie spacerowałyśmy prawie 4 godziny więc to dobry wynik.
BYŁO SUPER :) !
sobota, 4 maja 2013
środa, 1 maja 2013
Ognisko
Jutro moja siostra robi ognisko, mamy więc czas w domu i na dworze tylko dla siebie ... Chcę Rufiemu zrobić jakieś domowe przysmaczki ;) Myślę, że będzie ciekawie :) Chcę jeszcze wspomnieć, że kupujemy rzeczy z Dog Style. Dokładniej smycz i szelki. Jednak szybko ich nie kupię... czemu ? Zbieram na wakacje i mam dopiero 130 zł ... Mam chomika i muszę kupować Rufiemu mniejsze "gadżety" (karma, smakołyki na zęby itd.) A jako jeszcze, że w tym miesiącu jadę na wycieczkę muszę od siebie dać 50zł. Ale !
Na tak zwanym SKO (szkolna kasa oszczędności) mam 130 zł - pieniądze na wakacje. A w domu, mam 130zł na mniejsze wydatki. Więc wakacje odłożone, daję na wycieczkę 50zł, więc do dyspozycji zostaje 80 zł. Więc żeby się nie pogubić ...
Na tak zwanym SKO (szkolna kasa oszczędności) mam 130 zł - pieniądze na wakacje. A w domu, mam 130zł na mniejsze wydatki. Więc wakacje odłożone, daję na wycieczkę 50zł, więc do dyspozycji zostaje 80 zł. Więc żeby się nie pogubić ...
- 80 zł na szelki i smycz.
- 50 zł na wycieczkę
- 130zł na wakacje
Dobra, koniec z pieniędzmi xd Kupujemy :
Tylko wszytko będzie albo czerwone, albo niebieskie.
Pozdrawiamy !
P.S To już 200 post :) !
P.S To już 200 post :) !
Subskrybuj:
Posty (Atom)



