niedziela, 28 października 2012

Połowa jesieni ... a tu śnieg ?!

Witajcie moi mili :) Padał u was wczoraj śnieg ? U mnie tak. No i oczywiście plus dla Rufiego ! Przyjechała do mnie kuzynka (7 lat) więc postanowiłam wziąć ją i Rufiego na spacerek. Okey, śnieg był, zimno było a Rufek wciągnął nas w najgorszy śnieg ! 
Biegał jak poczepany, turlał się, a co najzabawniejsze to że najpierw nie wiedział co się dzieje :D Wszędzie biało, biało i biało ! Potem się skapnął o co cho i nasza biała kuleczka ruszyła w biały puch :D
Jakieś 10-20 min potem przyszłam do domu bo mi spodnie przemokły. No i chciałam zdjąć Rufciowi szelki. Ale zaraz ? NIE MOGŁAM ! Miał takie kulki na łapach ze śniegu, że nie mogłam zdjąć szelek ! Potem cały pokój pływał .... oj tam. 





Dziś po porannym spacerku miał podobnie :P
A wy, czujecie już święta ? Ja nie wiem czemu ale bardzo ! To chyba przez ten śnieg :D A tak między wami to mam dla was niespodziankę na święta :) Jednak sobie poczekacie :D 

Pa ! 
Pozdrawiamy !
Zuzia & Rufi 

P.S Muszę kupić Rufikowi ubranko na te mrozy ... 

niedziela, 21 października 2012

Nowy wygląd bloga i dużo się działo ....

Hej :) Nie pisałam dokładnie 11 dni. Przepraszam. No ale mam co pisać bo dużo się wydarzyło. Po 1 na ulicy gdzie mieszka moja babcia podrzucono małe szczenięta ! 
Są to kundelki, jednak nie wiadomo co z nich urośnie. Chciałam sprawdzić jaka to może być rasa ale widziałam ćwiartkę kufy i trochę tułowia. To na pewno kundelek. 
Jednak co mnie zmartwiło najbardziej ? Że zostały podrzucone bez koców, ręczników na niską temperaturę. Może jakieś 30 min. i już ich by nie było. 
 Ofiarą szczeniaków został sąsiad i sąsiadka, która mieszka obok babci. Nam nie podrzucił. Czemu ? Bo Kira pilnowała domu, najwyraźniej podrzucający się jej wystraszył.  

Puszek 
Jaka jest u was pogoda ? U nas wczoraj było ładnie, słonecznie ale nie fajnie. Gdy szłam wczoraj z Rufim na poranny spacer zobaczyłam Puszka.(Piesek, kundelek lecz bardzo wesoły i ładny. )  Nagle Rufi zaczął na niego szczekać i rzucać się na niego. Puszek się skulił i opuścił swój zakręcony ogon. Jednak Rufek miał to gdzieś i nadal szczekał. 
Dałam Rufkowi go powąchać ale z pewnej odległości ponieważ nikt nie dba o Puszka. Nie jest szczepiony i odrobaczany. No ale puszek tak się wystraszył, że po prostu zaczął uciekać. Mamy nową bestię - Rufi - King Kong 
Ah... żeby umiał się zachować. Jednak wyćwiczę z nim to zachowanie. Czy mu się to podoba, czy nie. A oto zdjęcia z wczorajszego spacerku. Nie jest ich dużo ale zawsze coś :)







Ta czarna kulka na ostatnim zdjęciu to puszek :D 
A chciałam wam też powiedzieć, że w piątek jak czekałam na dzidzię (miał mnie odwieść do domu ) to miałam Rufiego na smyczy bo siedziałam na ławce i czekałam. 
Nagle przyszła Kira i zaczęła się ze mną bawić, ja ja głaskałam a Rufi był zazdrosny ! Ciągle na nią szczekał jak do mnie podchodziła i jeszcze w trakcie głaskania skakał na mnie. To tak śmiesznie wyglądało :D Ahhh Rufek, Rufek, co z Ciebie wyrośnie ? 

To tyle na dziś. 
Pa ! 
Pozdrawiamy ! 
Zuzia & Rufi 

P.S Podoba się zmiana na blogu ? Piszcie w komentarzach !
( Przypominam, że osoby nie mające kont mogą wziąć sobie anonimowych użytkowników podczas dodawania komentarzy )