wtorek, 3 kwietnia 2012

Przepraszam

Przepraszam was że tak późno. Miałam napisać o wizycie u fryzjera ale nie napiszę. 
Rufi albo ma wrodzoną wadę serca, albo to przez stres. Szkoda słów. Jutro napiszę wam więcej bo jadę na ułezgie i wam wszystko powiem. Trzymajcie kciuki by wszystko było dobrze. Nawet nie chcę myśleć co sie stanie gdy serce przestanie bić .... 





poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Taki spacer wystarczy na rok! A co Rufi o tym myśli ?

Hej :) Wczoraj ok. godziny 16 poszłam na spacer z moim tatą i Rufim. ( Mieszkam na Wsi, a wieś jest otoczona WIELKIM lasem ) No i poszliśmy. Na początku było fajnie :) Ale potem ... Jechał rowerzysta i się wystraszyłam, że to dzik. ( w naszym lesie są dziki, sarny i lisy ) 
A Rufi się na niego rzucił :D Potem weszliśmy w głąb lasu. Koło stawu stał jakiś Pan więc się wróciliśmy. Potem aby wydostać się z lasu musieliśmy przejść przez rzeczkę. Była wąska ale była po moje kolana ... Było tam mokro więc widziałam ślady dzików ....  Ale jak pomyśleć mój pies jest mądrzejszy od mnie ... Było bagno nie zauważyłam go. Chciałam jak najszybciej wydostać się z tego lasu więc nie myśląc podeszłam do bagna, Rufi mnie od tego odciągał ale ja byłam głupsza. Weszłam w to bagno no i zaczęło mnie ściągać. Niestety moje buty ucierpiały. Potem szliśmy przez wielkie pole a potem znowu przez las. 
Byliśmy w tym lesie chyba z 2 i pół godziny ... I taki spacer wystarczy mi na dwa lata ... 
Ale Rufi jest zadowolony. Mimo tego że się bał i zaplątał się w krzaki :D 


To tyle :) Pa ! :)